Prawa wycieraczka trochę krótsza od fabrycznej (ale mnie ostrzegano). Działają świetnie, mniej oblodzają, płynu wlewam zauważalnie mniej (wcześniej, żeby dokładnie zmyć nasz ukochany płyn do posypywania, lało się i lało). Myślę, że przetrwają swoje pół roku.